sobota, 5 lipca 2014

FOTO MIX


Ostatnio sporo się dzieje. Nie będę pisać tutaj wypracowań, bo nie o to chodzi. 
Przedstawię to w formie zdjęć ;)


Zdrowe odżywianie towarzyszy mi na co dzień. Owszem miałam ostatnio chwilę zawahania, ale na szczęście szybko wróciłam do dobrych nawyków. 

Codziennie staram się pić koktajl,  jogurt + jakiś owoc. Najczęściej jest to banan, ale teraz mamy sezon na truskawki, arbuzy, morele, tak więc możliwości jest wiele.


Jakiś czas temu kupiliśmy robota kuchennego: blender, rozdrabniacz, sokowirówka oraz wyciskarka do soku. Bałam się, że to urządzenie będzie stało nieużywane, ale na szczęście korzystamy z niego codziennie. Uwielbiam pić świeżo wyciskany sok. Poniżej grejpfrut :)


Lubicie maliny? Ja uwielbiam. Takie oto kupiłam wczoraj ze świeżutkiej dostawy, w osiedlowym sklepie.


 W zeszłym tygodniu pracowałam trochę w ogródku. Pogoda sprzyja rozrastaniu się zielska, tak więc miałam sporo pracy, by oczyścić swoje grządki. Ale po pracy przyszła chwila na przyjemności. Zebrałam pyszne truskawki oraz czarną porzeczkę, którą uwielbiam. Jak się domyślacie, popołudnie było u mnie bardzo owocowe.


A to mój brokuł. Historia związana z brokułami jest dość zabawna. Dostałam flance od znajomej. Miała to być brukselka.  Nie znam się na roślinkach, więc nic nie podejrzewałam, że z owej brukselki wyrosną brokuły. Jeśli wszystkie przetrwają, to będę ich miała ok 30 :) Trochę żałuję, bo na brukselce bardzo mi zależało, ale brokułów z własnego ogródka jeszcze nie jadłam :)


Zielonego groszku niestety nie mam u siebie na ogródku. Lata do tyłu sadziliśmy groszek, ale dziś jak mam ochotę na zielone kuleczki muszę iść do sklepu.
                             

Moda na bycie fit trwa już od jakiegoś czasu. Bardzo mi się to podoba, bo dzięki temu więcej osób jest świadoma tego co je i nie trujemy się tak jak kiedyś niezdrowym, tłustym, smażonym jedzeniem, pełnych środków konserwujących, ulepszaczy, sztucznych barwników i innych wynalazków. Odkąd odżywiam się zdrowo czuję się dużo lepiej oraz mam więcej energii. 
Staram się, aby moje posiłki były przygotowywane z produktów jak najmniej przetworzonych. Poniżej dorsz z sałatką z warzyw, owsianka z owocami, ziarnami i bakaliami, oraz kanapka na najlepszym i najzdrowszym w naszym mieście chlebie, żytnim, naturalnym na zakwasie.




Mały upominek dla siostry :) spinka oraz bransoletka 



  A to jedwabna bluzeczka River Island kupiona za 4 zł w Sh. Nie mogłam się powstrzymać, musiałam ją tu dodać ;) Zmieniam trochę swój styl z luźnego i sportowego na codzienną elegancję. 


Miłego :)




15 komentarzy:

  1. Ale zrobiłaś mi ochotę na koktajl! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. smakowicie sobie dogadzasz :)
    ładna bluzka

    OdpowiedzUsuń
  3. mmm... koktajl, na początku myślałam że to z arbuzów :)
    Obserwuję

    lubiebereety.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez zmieniłam swoją dietę i Tez Codziennie staram się pić koktajle:) mój ulubiony to truskawka jagody i jogurt naturalny plus otręby owsiane

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dłuższego czasu planuję zakup sokowirówki, bo mam ochotę na świeże soki i różne kombinacje soków, ale bladego pojęcia nie mam w jaki sprzęt powinnam zainwestować :/
    www.jlw-lifestyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Koktajl <3 Taka pora, a tu ślinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam malinki i truskawki:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Mniam, wszystko przepysznie wyglada! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę blendera, jak bym miała to urządzenie to na pewno też bym codziennie robiła podobne koktajle :)
    Bluzeczka bardzo ładna, trafiłaś na prawdziwą perełkę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wracam teraz do moich rodziców i znowu będę mogła jeść pyszne owoce z ich sadu :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mniam :)
    http://jesykabloguje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj. Zostaw link a na pewno Cię odwiedzę :)