środa, 20 maja 2015

KSIĄŻKOWE ZALEGŁOŚCI // PSYCHOLOGIA


Przyznaję się, że w ostatnim czasie z czytaniem nie szło mi najlepiej. Ciągły brak czasu i zorganizowania powodował, że książki odkładałam na później, a później czasu na czytanie nie starczało. W tym roku to się zmieniło. Zorganizowałam swoje życie do takiego stopnia, że czas nagle się znalazł. Niemniej jednak, zaległości są nadal.


Najlepszym okresem na czytanie jest dla mnie czas wiosenno letni. Wydawałoby się, że jest odwrotnie, że  to długie jesienne i zimowe wieczory sprzyjają sięganiu po książkę. U mnie tak nie jest. Zimą nadmiar swojego wolnego czasu najczęściej marnuję przed komputerem i to on wysysa ze mnie resztki energii. Kiedy natomiast na dworze robi się ciepło, lubię usiąść na swoim ulubionym leżaku, na balkonie lub działce i wtedy zrelaksowana, otulona ciepłymi promykami słońca biorę książkę do ręki i oddaję się jej w całości.

Dość często czytam książki z zakresu psychologii i socjologii oraz dotyczące zdrowia i aktywnego stylu życia. Większość z nich należy do kategorii poradników. Interesuje mnie człowiek i jego zachowania, podświadomość i osobowość. Nie podążam ślepo za tym co jest w nich napisane, ale lubię poczytać jakie pomysły na poukładanie różnych życiowych spraw mają ich autorzy. Poradniki psychologiczne często pomagają zmienić nasze myślenie, a to już dużo zmienia w naszym życiu. Zmiana myślenia powoduje, że dostrzegamy to czego nie widzieliśmy do tej pory i że możemy być szczęśliwi niewielkim kosztem.

Czy czytanie poradników może nam pomóc? Zdania są podzielone. Ja uważam, że mogą w pewnym stopniu. Czytanie poradników zwiększa wiedzę na temat naszego problemu, poprawia nam nastrój i daje cień nadziei, że możemy coś w swoim życiu zmienić. Sama nadzieja niestety nie wystarczy. Żeby osiągnąć sukces potrzebne są ćwiczenia i silna wola. Dzięki poradnikom czytanym 5-7 lat temu zmieniłam swoje myślenie i nastawienie do życia. Nie stało się to po jednej przeczytanej książce, ale po kilkunastu. Do niektórych wracam co jakiś czas i "utrwalam" sobie zawarte w nich rady. Oczywiście są poradniki w których od pierwszej do ostatniej strony nie ma nic wartościowego, a zawarta w nich treść to tzw. "masło maślane".
Nie lubię także rad typu: "Codziennie rano stań przed lustrem i powiedz głośno - jestem świetna! dzisiaj osiągnę sukces!" Jest to lekka przesada. To prawda, że samoakceptacja jest bardzo ważna, ale takie rady musimy potraktować z przymrużeniem oka, bo inaczej wpadniemy w jakiś obłęd ;)

To by było na tyle. Obecnie czytam "w dżungli podświadomości" Beaty Pawlikowskiej a w kolejce czeka Joseph Murphy i jego "Potęga podświadomości". A jakie jest Wasze zdanie na temat tego typu książek?


 




33 komentarze:

  1. Do tej pory w moje ręce nie wpadł jakiś sensowny przewodnik, ale jakby się znalazł jakiś dobrze napisany, na ciekawy temat - dlaczego nie. Na pewno może poprawić humor.

    OdpowiedzUsuń
  2. czytam poradniki, aczkolwiek wolę literaturę beletrystyczną i lekką, po prostu babską ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepraszam, zakręciłam się :D Co innego myślałam a co innego napisałam :). Jeśli chodzi o książki to sama bardzo lubię czytać i to bez względu na porę roku :). Zwyczajnie musi mnie najść ochota, najczęściej czytam późnym wieczorem/ nocą :). Jednak zupełnie inne niż Ty, jakoś psychologia czy socjologia to nie moje klimaty. Zdecydowanie wolę jakieś mroczne historię, horrory itp, :D. Chociaż takiego poradnika nigdy nie czytałam, więc może i by mnie wciągnął ? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żadnej z powyższych książek nie miałam przyjemności czytać. Tak na prawdę bardzo rzadko sięgam po poradniki

    OdpowiedzUsuń
  6. Niektóre książki z "Powiedz sobie "jesteś super" są nawet ok.. Czasem pomagają gdy masz ciężki dzień i podchodzisz wieczorem do lustra zmęczona i mówisz sobie "Jesteś świetna.. Zrobilas to i jesteś twarda"
    tonaszhoryzont.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też mam duże zaległości, ostatnie trzy lata, a w szczególności ostatni rok był całkowicie poświęcony lekturą. Teraz w końcu wakacje i też na pewno po jakąś książkę sięgnę ;)
    Bardzo ciekawy blog z miłą chęcią obserwuję i zapraszam do mnie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. również uwielbiam psychologiczne książki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kompletnie nie sięgam po takie książki

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ostatnio przez uczelnię mam coraz mniej czasu na czytanie, a kilka z tych pozycji by mnie bardzo interesowało :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zyj aktywnie i zdrowo mnie nie porwała :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ja mam spore zaległości w czytaniu:/ teraz nadrabiam i zaczęłam od igrzysk smierci:) super się czyta
    buziaki, co powiesz na wzajemna obs?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tego typu książek nie czytam, ale z z ksiązkami się nie rozstaję, zawsze czytam w autobusie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię książki B. Pawlikowskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki za wizytę tez juz obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moim zdaniem warto od czasu do czasu przeczytać jakiś poradnik... ja sama czasami czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wow, looks great!
    maybe follow each other? what do you think?
    kiss!
    PS. i just publish new giveaway. You can win great dress. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam okazji przeczytać tych książek;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię Pawlikowskiej poradniki:) P

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie czytałam, ale wiem, że Beata ma dużo ciekawych ksiązek, wartych przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję Ci Bardzo Kochana! :*
    Ps. Widzę że mamy takie same upodobania co do książek ;*

    OdpowiedzUsuń
  22. Pewno, że poradniki mogą nam pomóc! :) hmm ja też uważam, że wiosną czy latem łatwiej sięgnąć po dobrą lekturę!

    OdpowiedzUsuń
  23. Niestety jeszcze nie miałam okazji ich czytać..

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytać zawsze można. Zwłaszcza te książki, które dodają pozytywnej energii i kopa do zmiany :) Ja czytam W dżungli codzienności, a wkrótce dostanę Projekt szczęście. Mogę Ci pożyczyć... :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Powiem Ci, że ja jestem bardzo niezorganizowana. Dlatego dziś usiadłam i zrobiłam sobie świetny grafik, który mam zamiar wprowadzić w życie od poniedziałku. Oczywiście spontan też wchodzi w grę, ale są takie rzeczy, na które muszę wyznaczyć sobie konkretny czas, bo inaczej nigdy ich nie zrobię! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię różne książki psychologiczne i dotyczące samorozwoju :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja czytam poradniki.Czy mogą nam pomóc? Powiem w ten sposób: wiedzę w nich przeczytaną należy wprowadzać w praktyce i ciągle powtarzać - jeśli coś powtórzymy ilokrotną ilość razy - to stanie się naszym nawykiem i nie będzie to nas przerażać. To powtarzanie spowoduje, że przekroczymy naszą strefę komfortu. Więc poradniki jako teoria a powtarzanie i doświadczenia jako praktyka - polecam -sprawdzone na sobie :) Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Widzę książkę Ani Lewandowskiej, jestem ciekawa czy warto ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Hello,

    Very nice ! :D

    Sarah, http://sarahmodeee.blogspot.fr/

    OdpowiedzUsuń
  30. Potęga podświadomości, pomogła mi wyjść z życiowych zakrętów. Zupełnie inaczej patrzyłam na świat. Polecam. Muszę znowu ją przeczytać!
    Odpisałam na temat farby ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Potęga podświadomości to moja mała biblia :) Wszystkim ją polecam!
    http://paniolimpu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Na poradniki Pawlikowskiej mam chęć. Kupię! Przeczytam! Wyniose coś z tego!

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj. Zostaw link a na pewno Cię odwiedzę :)