ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ, ZOBACZ JAKI ŚWIAT JEST PIĘKNY !



Zatrzymaj się na chwilę ! Życie jest piękne ! 



Dlaczego tak pędzimy? Dlaczego nie potrafimy zwolnić chociaż na chwile? Czy taki pęd życia jest tego wart? Czy w naszym życiu musi wydarzyć się coś złego, byśmy dostrzegli, że nie warto tak gnać? O tempie życia pisałam już kiedyś tutaj: klik, ale myślę, że warto to tego wrócić. 

Każdy z nas ma codziennie mnóstwo zajęć, praca, szkoła, uczelnia, obowiązki domowe, rodzina, przyjaciele. Doba jest za krótka, by na wszystko znaleźć czas. Przyzwyczailiśmy się, że wszystko robimy w pośpiechu i boimy się nagle zatrzymać, rozejrzeć dookoła i zobaczyć jak piękny świat nas otacza i jak wygląda nasze życie. Wyjrzyj przez okno. Spójrz w niebo, zobacz jak poruszają się chmury na wietrze, spójrz na zieleń, która nas otacza. Wyrzuć na chwilę z głowy wszystkie swoje myśli. Wiem, że to trudne, ale da się zrobić. Oddychaj głęboko. Poczuj jak twoje ciało się rozluźnia.

Spróbuj obserwować swoje zachowanie przez jeden dzień, od samego rana do momentu pójścia spać. Zobacz ile czasu spędzasz w biegu. 
Budzisz się, nie masz ochoty wstać. Mówisz sobie "ok, jeszcze 5 minut sobie poleżę" Po 5 minutach nie wstajesz, leżysz kolejną minutę, dwie. W końcu patrzysz na zegarek i wyskakujesz z łóżka krzycząc "nie zdążę!" Biegniesz do łazienki, szybki prysznic, suszenie włosów, prostowanie, makijaż. Myślisz sobie, nie jest źle. Idziesz do kuchni, robisz śniadanie, kawę. Kurcze! Muszę jeszcze zmyć na pół zdrapany lakier z paznokci! Nie zdążę! Śniadanie zjadasz na szybko, dopijasz kawę na stojąco, biegniesz znowu do łazienki zrobić coś ze swoimi paznokciami! Malujesz je na szybko i liczysz na to, że lakier wyschnie w minutę! Zakładasz buty, delikatnie, bo przecież lakier jeszcze jest miękki! Bierzesz kluczyki od auta, torebkę i wychodzisz do pracy. Oczywiście szybko, żeby się nie spóźnić! Wpadasz do pracy na ostatnią chwilę, siadasz przy biurku. Uff, zdążyłam. Po chwili przychodzi szef i mówi, że dziś przyjeżdżają jacyś ważni kontrahenci i będzie dużo pracy. No i się zaczyna. Tabele, zestawienia, kserowanie sterty dokumentów, analizy i mnóstwo innych ważnych rzeczy. A gdzie to czas na swoje codzienne obowiązki. Oczywiście, żeby wyrobić się w 8 godzin pracujesz pod presją, spięta, zapominasz o zjedzeniu drugiego śniadania, uświadamiasz sobie, że od rana nic nie piłaś. Wracasz do domu. Po drodze pędzisz do marketu zrobić jakiś zakupy, potem w domu szybko obiad bo mąż zaraz wróci z pracy głodny. Po obiedzie chwila na sprzątanie, oczywiście wszystko "na szybko" żeby jak najwięcej czasu starczyło Ci na odpoczynek. Dlaczego w domu zawsze jest tyle rzeczy do zrobienia? W końcu uporałaś się ze wszystkim, chcesz usiąść na chwilę, zrobić sobie kawą, poczytać książkę, ale.... No właśnie! Zaglądasz na chwilę do Internetu. I tak mija godzina, dwie, oczywiście o relaksie nie ma mowy. Marnujesz czas na buszowanie po sieci. Zaglądasz co 5 minut na fejsbuka z nadzieją, że może przez ten czas pojawiło się coś nowego. W końcu się opamiętujesz i wyłączasz komputer. Kurcze, już wieczór? Czas na kolację, więc znowu idziesz do kuchni. Jedząc myślisz sobie "po kolacji pójdziemy na mały spacer, dobrze nam to zrobi przed snem. Oczywiście po kolacji zmieniasz zdanie, bo tak się objadłaś, że ciężko podnieść szanowne cztery litery. Siedzisz przed TV i myślisz "zmarnowałam kolejny dzień" Ale od jutra się to zmieni! 
Znasz to? Wydaje Ci się jakbyś czytała o sobie? Czy czujesz jak spięte są Twoje mięśnie, masz problemy z koncentracją, ciągle o czymś zapominasz? Boli Cię żołądek wieczorami, czujesz, że ciało jest sztywne, męczą Cię bóle głowy? Twoje ciało daje Ci znaki, że coś niepokojącego dzieje się w Twoim organizmie. Brak odpoczynku, wyciszenia powoli wpędza Cię do grobu. Odpoczynek, tak jak aktywność fizyczna daje pożądane efekty tylko wtedy, gdy jest regularny. Nie wystarczy iść na siłownię na godzinę w tygodniu. Tak samo jest z odpoczynkiem. Nie możemy czekać na weekend, urlop i wypocząć na zapas. Codziennie trzeba znaleźć chwilę i na ruch, i na relaks. Tylko wtedy nasze ciało osiągnie równowagę.

Świat zwariował a ja razem z nim! Tak wyglądała kiedyś większość moich dni. Na szczęście człowiek uczy się na błędach, wyciąga wnioski i przede wszystkim dostrzega, że taki styl życia to nic dobrego.
W pewnym momencie powiedziałam sobie dość! Brakowało mi chwili spokoju, by złapać oddech po ciężkim dniu, chwili, którą mogłam poświęcić tylko sobie. Brakowało mi wyjątkowego momentu, by nacieszyć się smakiem ulubionej herbaty, fragmentem ciekawej książki lub bliskością i ciepłem ukochanej osoby. 
Zwolniłam. Dostrzegam piękno, które mnie otacza. Jestem szczęśliwa.
 
 








Komentarze

  1. Oj to prawda, ciągle coś w biegu, brak czasu na wszystko itp. Bardzo fajnie napisane, mi na szczęście udało się trochę zwolnić, jedynie brakuje mi jeszcze trochę spokoju i więcej czasu dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety takie czasy, każdy za czymś goni...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciężko w dzisiejszym świecie, ale zawsze znajde chwile dla siebie i dla najbliższych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Absolutnie się z Tobą zgadzam... stres, ciągły bieg, zajęcia życia codziennego naprawdę potrafią wykończyć nasz organizm :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj! Jak wlosy po encanto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam zadowolona z efektu przez 4 miesiące, teraz szykuję się na kolejne prostowanie

      Usuń
  6. Masz rację! Muszę znaleźć i ja chwilę dla siebie w tej codzienności :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj ja na szczęście zatrzymałam się w tej chorej pogoni :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. podziel się więc receptą! Jak to zrobiłaś, jak dla porównania teraz wygląda Twój dzień? Jak, gdzie wygospodarować chwilę na odpoczynek, na sport, na nieśpieszny czas z ukochanym..? Umieram z ciekawości i mam nadzieję, że i ja za jakiś czas podpisze się pod takim wpisem. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. ja niestety mogę zwolnić dopiero, kiedy mam dzień wolny od pracy. W innym wypadku po prostu nie ma szans, przez nagromadzenie obowiązków.. Natomiast w wolne dni z chęcią zwalniam .. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Poruszający tekst... Daje do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Post naprawdę daje do myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Poruszyłaś bardzo ważny temat. I 100% się z Tobą zgadzam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo inspirujący post, nienawidzę zycia w biegu, na szczęście nauczyłam cieszyć się każdą chwilką i nie zapominać, co jest naprawdę ważne:)

    OdpowiedzUsuń
  14. dokładnie mysle tak samo!;)

    OdpowiedzUsuń
  15. niestety im człowiek starszy tym bardziej sie spieszy :) świetny wpis . Ja teraz na urlopie macierzynskim staram sie cieszyc każdą chwilą:)

    OdpowiedzUsuń
  16. NIestety tak to już jest, chociaż uwierz mi, że ja to nie miałam nawet czasu zrobić obiadu, kolacji czy czegokolwiek, 6 dni w tygodniu poza domem od 7 do 20. Teraz odpoczywam i się relaksuję ile się da (za dwa miesiące skończy się ta beztroska), ale po urlopach będę szukać zdecydowanie innej pracy, która nie zabierze mi całego czasu i będę mogła z każdego dnia wygospodarować chociaż godzinę na relaks czy ćwiczenia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja wszystko robię w biegu, zauważyłam już jakiś czas temu że ciągle brakuje mi czasu, a tak właściwie to mam go dużo, wystarczy się ogarnąć, wziąć za siebie i... chyba odstawić laptopa. :) Bardzo ładnie napisane, dobrze że zwolniłaś i jesteś szczęśliwa. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajny post, a zdjęcia rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne zdjęcia i ciekawy post. :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. mądre słowa i piękne kwiaty:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Post daje do myślenia, bardzo dobrze napisane i świetnie się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  22. świetnie napisany post:) uwielbiam tulipany, cudne zdjęcia:) U mnie wżyciu też wszystko zawsze w biegu, ale staram się trochę zwolnić tempo:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękny i bardzo mądry post! Widać że mądra z Ciebie dziewczyna ! :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Warto zwolnić, ale zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma taką okazję i nie każdemu może się to udać. Chociaż z drugie strony dla chcącego nic trudnego. Sama mam czasem bardzo zabiegane dni i ledwo starcza mi sił do wieczora, ale zauważyłam, że wtedy jestem bardziej zmobilizowana do działania niżeli w swój wolny dzień kiedy nie mogę się do niczego zebrać.

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo mądry i przemyślany post :))

    OdpowiedzUsuń
  26. ludzie żyją w ciągłym stresie i biegu, dlatego nie dostrzegają jaki świat jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Rewelacyjnie napisany post i jaki na czasie.Wypocząć na zapas się nie da - grunt znaleźć równowagę- co nie zawsze w zabieganym świecie jest łatwe. Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby ustalenie priorytetów, wyrzucenie detalizacji z życia ,wprowadzenie odrobiny minimalizmu np. pozbycie się zbędnych przedmiotów, pozbycie się także nałogów; stworzenie sobie planu i trzymanie się go a po każdym udanym tygodniu wynagradzanie siebie. Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci wielokrotnego zatrzymywania się by ...ruszyć dalej : mocniejszą, silniejszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idealnie to ujęłaś! szykuję pomału wpis na ten temat! piszesz tak jakbyś już go czytała, albo po prostu myślimy tak samo ;) pozdrawiam ! :)

      Usuń
  28. Telepatyczny przekaz myśli - coś w tym jest :) Podobne przyciąga podobne - wielokrotnie się łapię, że o czymś myślę, szukam informacji lub chcę napisać i nagle wpadam na gotowe rozwiązania a moi znajomi na blogach też piszą na ten temat :) Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. dokładnie, trzeba spojrzeć na siebie z perspektywy innej osoby, na pewno jest dużo drobnych błędów, które można poprawić i sprawić, że każdy dzień będzie przyjemniejszy, że będziemy cieszyć się każdym dniem :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Żyjemy w wariackich czasach. Wszystko musi być szybko i na już. Ale na dłuższą metę tak się nie da. Chwila dla siebie w ciągu dnia to podstawa.

    OdpowiedzUsuń
  31. eh..cóż to prawda trzeba znaleźć jednak tą chwile dla siebie. piękne tulipany uwielbiam.pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj. Zostaw link a na pewno Cię odwiedzę :)

Popularne posty