niedziela, 14 czerwca 2015

CZY WARTO KUPOWAĆ W LUMPEKSACH ?


Dziś w roli głównej top i spodenki z Secondhand.
Dawniej bardzo często wybierałam się na zakupy z drugiej ręki. Odwiedzałam w dniu dostawy dwa największe lumpeksy w mieście. Był czas, kiedy 90% ubrań w mojej szafie pochodziło z lumpeksów. Obecnie nie mam na to czasu i lumpeksy odwiedzam sporadycznie a ubrania częściej kupuję w sieciówkach, niemniej jednak uważam, że warto od czasu do czasu wybrać się w takie miejsce. 

Mam kilka swoich zasad, którymi kieruję się podczas zakupów w Sh:

1. Nigdy nie nastawiam się, że trafię coś co mnie zainteresuje.
2. Jestem cierpliwa. Nie zniechęcam się, gdy kolejny raz wyjdę z pustymi rękoma.
3. Przeglądam po kolei wszystkie wieszaki, odkładam na rękę, to co mnie zainteresuje. 
4. Każdą rzecz przymierzam przed zakupem.
5. Kupuję ubrania w idealnym stanie, bez śladów użytkowania. 
6. Wszystkie rzeczy przed zakupem przeglądam dokładnie, czy nie mają dziur, plam i innych oznak użytkowania.
7. W dniu wyprzedaży, kiedy cena spada nawet do 1 złotówki wyszukuję "cięższe" rzeczy jak np. swetry czy kurtki, nawet jeśli akurat mamy lato. W zeszłe wakacje kupiłam dwie kurtki i trzy płaszczyki po okazyjnych cenach.
8. Raczej nie kupuję ubrań roższych niż 20 złotych za sztukę. Porównuję cenę towaru używanego z nowym, który kupiłabym w sklepie. Nie kupię topu za 25 zł, kiedy wiem, że w sieciówce dostanę podobny za 9,90 :)
9. Staram się przemyśleć każdy zakup. Bardzo łatwo kupić mnóstwo niepotrzebnych rzeczy tylko dlatego, że przyciągnęła nas niska cena.
10. Każdą rzecz kupioną w Secondhand piorę 2 razy zanim schowam ją do swojej szafy.






  

 

Okulary: H&M
Buty: Converse
Spodenki: River Island
Top:  no name

42 komentarze:

  1. Ja nie potrafię się w takich sklepach odnaleźć, dlatego z pomocą przychodzi moja koleżanka prawdziwy łowca perełek :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny zestaw, bluzka bardzo mi się podoba :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem warto ! ;) po co przepłacać w sieciówkach, skoro można takie perełki dorwać za grosze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny top! Z jednej strony sportowy, a z drugiej mega kobiecy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny post. U mnie kiedyś problemem było to ,że zapychałam sobie szafę niepotrzebnymi rzeczami bo były tanie, ale teraz zastanawiam się nad każdym zakupem :) Bluzeczka jest super !
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny jest ten top:) i spodenki też:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasami można znaleźć naprawdę ciekawe rzeczy! :)

    Zapraszam na nowy post! Jeśli Ci się spodoba będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz i zaobserwujesz mój blog. :)
    alexandrak-blog.blogspot.com KLIK!




    OdpowiedzUsuń
  8. Koszulka super! Tak, czasem wybieram sie do lumpexu. Z tym przekonała mnie kuzynka bo pojechała do lumpexu i kupiła koszulke za 9.99 która w normalnej sieciówce sie kupi za 30 zl :)
    tonaszhoryzont.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jeszcze nigdy nie znalazłam w SH nic dla siebie... :( Może następnym razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super spodenki i koszulka i połączenie na niej stylów i sportowy i bardzo kobiecy - ja też czasami lubię pobuszować po lumpeksach :) Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj wiem coś o tym, bywam w lumpeksach i czasami trafiam na prawdziwe perełki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie warto!
    Ja staram się chodzić do swoich dwóch ulubionych sh w miarę regularnie. Lumpeksy to kopalnia skarbów. Mam w swojej szafie całkiem sporo perełek dosłownie za grosze. Często trafiam też na rzeczy z metkami.
    Przede wszystkim żeby coś wyszukać trzeba być cierpliwym, przeglądać wieszak po wieszaku. Praktyka czyni mistrza :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Dużo osób znajduje mega perełki w sh, a ja nie mogę nigdy nic trafić. Ostatnio wole zakupy przez internet :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Koszula jest świetna ! Ładnie wyglądasz a Twoja figura powala :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja uwielbiam lumpeksy, zawsze uda mi się znaleźć jakieś niepowtarzalne perełki :D Oj dawno już nie byłam dawno, a kiedyś to było wręcz moje uzależnienie :)
    http://foxyladyme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam second hand'y :),sama często buszuję po nich i znajduję same perełki,mam takie same zasady co Ty:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Koszulka jest super ! Ja kieruję się podobnymi zasadami co do takich zakupów, szkoda, że mam teraz mało czasu na zaglądanie do nich :P Pozdrawiam i zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Czasem w SH zdarza się trafić na tzw. "perełkę". Uwielbiam takie momenty. ;)

    Pozdrawiam,
    Birginsen.

    OdpowiedzUsuń
  19. Super zasady, będę nimi się kierowała bo kilka razy kupiłam, rzeczy których nie ubrałam ;) na szczęście były po złotówce :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja też kupuję sporadycznie, ale jak już wchodzę to z zamiarem skubnięcia czegoś z wieszaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. niestety nie mam umiejętności polowania w sh, dlatego zżera mnie zazdrość kiedy widzę jakie cuda zdobywają inni :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja omijam drogie lumpeksy. Nie tak dawno udalo mi sie upolować marynarkę 100% jedwab, z metką jeszcze! Za to cudo dałam 18,40. Świetną taką narzutkę na guziki, lnianą kupiłam za 3 złote... ile dżinsów....jej.... po prostu chyba mam szczęście co do tego miejsca:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super porady! Samej ciężko mi chodzić po lumpeksach, bo się stresuje, gdy niczego nie znajdę. Dlatego rada nr 1 jak najbardziej trafiona. W czasach studenckich lubiłam natomiast odwiedzać takue second handy, które sprzedawały ubrania z poprzednich dekad - idealne na przebierane imprezy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam sh - zawsze znajdę w nich jakieś cuda ale ostatnio nie mam czasu żeby tam zaglądnąć:(

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja do tej listy dodałabym jeszcze jeden punkt - daję sobie czas na zakupy. Do lumpeksów wchodzę gdy nic mnie nie goni, dzieci są pod opieką, a ja mam czas na dokładne oglądanie i zastanawianie się :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja kilka tygodni temu pisałam o 5 błędach, jakie popełniamy kupując w lumpeksach. Ale zgadzam się z Tobą w 100% :)
    http://odkrywczamama.blogspot.com/2015/05/5-bedow-jakie-popeniamy-kupujac-w.html

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię odwiedzać różne lumpeksy w moim mieście, mam nawet kilka ulubionych. :)
    Fajną rzeczą w takich zakupach jest nie tylko niska cena ubrań, ale też często ich niepowtarzalność oraz, co kocham najbardziej, możliwość przeróbki zakupionych ciuchów (zmniejszanie, zwężanie, dodawanie różnych bajerów i ogólnie - nauka szycia). Nawet jak taka przeróbka się nie powiedzie to pociesza fakt, że nie wyrzuciło się dużej sumy pieniędzy w błoto. ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dawno nie byłam w second handzie, ale jak mam czas to bardzo to lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Do kupowania w lumpeksach trzeba mieć talent. Moja siostra wraca do domu za każdym razem z tuzinem ciuchów, ja nigdy niczego sama nie znalazłam :p

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale Ty masz super nogi! *_* Ja nie zaglądam do SH, ale ten top jest rewelacyjny! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. czasem uda mi się wyszperać coś fajnego, choć niestety też nie mam czasu na częste odiwedziny owych miejsc

    OdpowiedzUsuń
  32. No właśnie nie ma się co zniechęcać jak wychodzimy z pustymi rękoma, bo kolejnym razem możemy trafić na prawdziwe perełki. :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    ms-vivente.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja też lubię zakupy w SH i właśnie najlepsze ciuchy, które wiszą w mojej szafie są z nich. Zazwyczaj chodzę też po konkretną rzecz, żeby nie nakupować zbyt dużo niepotrzebnych ciuchów i bardzo mi się ten system sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja już tyle rzeczy wynalazłam w lumpeksach, ze w "markowych" mało kiedy znajduje takie cuda :)

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj. Zostaw link a na pewno Cię odwiedzę :)